Dolnośląskie atrakcje

Dolny Śląsk jest regionem, którego atrakcje turystyczne rozłożone są w miarę równomiernie. Oczywiście góry są bardziej na południu, ale obejmują znaczna część Dolnego Ślaska i są pasma górskie bardzo zróżnicowane. Są Karkonosze, czyli stosunkowo wysokie i wymagające góry. Doskonałe do letnich wędrówek i zimowych narciarskich eskapad. Są tez małe i niewysokie góry, na przykład Rudawy Janowickie, które wielu turystów w ogóle nie postrzega jako góry, tylko zalesione wzgórza. Są też łagodne Góry Izerskie na wypady z małymi dziećmi, w których szlaki są dość długie, ale łatwe (Dolnoślaskie atrakcje – https://discover.pl/Polska/polska-regiony/dolny-slask/ ).

Dolny Śląsk pełen jest zabytków, a jedne z ciekawszych to zamki, przede wszystkim średniowieczne, chociaż są również renesansowe. Zamki na Dolnym Śląsku budowano już od wczesnego średniowiecza, traktując je jako warownie obronne i mieszkalne dla licznych książąt i rycerzy. Kiedy oglądamy te najbardziej zniszczone kamienne zamki, to zauważymy, że ich kolory są bardzo różne. A jest tak dlatego, że budowano z tego, co było pod ręką, ponieważ transport na dłuższe odległości był uciążliwy. Nierzadko widać, że kamień jest niezbyt trwały, widocznie wybierano takie, które najłatwiej jest obrabiać. Te nietypowe kolory kamieni widać bardzo dobrze w murach zamku Bolków (mapa dolnoslaskich zamków – https://discover.pl/zamki-dolnego-slaska/ ).

Zamek Książ

Średniowieczne zamki Dolnego Śląska zostały w większości zniweczone, a niektóre z nich były niszczone kilkakrotnie. Zamki odbudowywano, umacniano, rozbudowywano, dostosowano do broni strzeleckiej i armat aż do początków XVII wieku. Do tego czasu jakoś spełniały swoja rolę i dlatego wkładano wiele wysiłku w ich modernizację. Wojna trzydziestoletnia wszystko zmieniła. Zamki zniszczone w czasie tej wojny zwykle pozostawały nieodbudowane albo odbudowywano je w formie pałaców. Oczywiście tylko tam, gdzie był wygodny dojazd, miejsce na park i przypałacowe budynki lub folwark. Porzucone zamki zamieniały się w ruiny. Przez 200 lat prawie nikt się nimi nie interesował, aż na początku XIX wieku zaczęło rosnąć zainteresowanie turystyką. Wtedy kilka zamków, a w zasadzie ruin, wyremontowano i przystosowano do celów turystycznych. Skorzystał na tym zamek Grodziec, Chojnik, Bolczów i kilka innych. Ruiny zamków leżące w dogodnym położeniu były przebudowywane na pałace. Wykorzystywano głównie fundamenty i piwnice, ale jednak trzeba to uznać za przebudowę. Znikoma wartość obronna starych zamków skazała je na przebudowę labo pozostawienie jako ruiny.

Każde dolnośląskie miasteczko jest pełne zabytków. Ciekawe stare miasta, chociaż po wojnie ich zabudowa często została zniszczona przez typowe Mieszkalne „klocki”. Warto je odwiedzać, poczuć klimat, które w wielu innych miejscach już nie ma.

(odwiedzin - 4 times)

Comments are closed.